Cykl wykładów „Przed obrazem”
„Przed obrazem” to cykl wykładów poświęconych sztuce francuskiego kręgu kulturowego, który pokaże nie tylko, że prócz powszechnie rozpoznawanych arcydzieł skrywa ona także mniej znane perły, ale również – że z powstaniem każdego dzieła wiąże się intrygująca historia. Każde z sześciu spotkań będzie poświęcone innemu dziełu – przyjrzymy się obrazom, miniaturom i fotografiom od średniowiecza aż po współczesność.
Prowadzenie: Karolina Prymas-Jóźwiak – historyczka sztuki, absolwentka UAM, odbyła roczne stypendium naukowe na Uniwersytecie Rennes II-Haute Bretagne. Wykłada Historię Rzeźby na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu, prowadzi również zajęcia na Uniwersytecie Trzeciego Wieku UAP. Od wielu lat w praktyce zajmuje się edukacją artystyczną, dydaktyką historii sztuki, treningiem twórczości. Autorka artykułów naukowych, publikacji z zakresu dydaktyki edukacji artystycznej oraz materiałów dydaktycznych dla studentów i nauczycieli.
WYKŁADY:
4.03 (środa) g. 18:00
Bracia Limbourg, „Bardzo bogate godzinki księcia de Berry” (Très Riches Heures du Duc de Berry, ok. 1410), czyli o sztuce gotyckiej iluminacji
Zapraszamy Państwa na spotkanie z arcydziełem gotyckiej iluminacji, niezwykłym francuskim modlitewnikiem, zamówionym przez księcia Jeana de Berry. Autorami spektakularnych miniatur zawartych w tym manuskrypcie byli niderlandzcy iluminatorzy Bracia Limbourg — Herman, Paul i Johan, działający na początku XV wieku na burgundzkim dworze. Ich najsłynniejsze dzieło, „Bardzo bogate godzinki księcia de Berry” (Très Riches Heures du Duc de Berry, ok. 1410), stanowi jedno z najdoskonalszych osiągnięć sztuki gotyckiej iluminacji. Rękopis zachwyca szczególną dbałością o detal, intensywną kolorystyką oraz zastosowaniem złota, a także realistycznym przedstawieniem pejzażu i życia codziennego, widocznym zwłaszcza w scenach kalendarzowych. Miniatury łączą jeszcze dekoracyjność stylu międzynarodowego gotyku z rosnącym zainteresowaniem głębią w obrazie i obserwacją natury. Dzieło to jest nie tylko modlitewnikiem, lecz także cennym dokumentem kultury, obyczajów i hierarchii społecznej jesieni średniowiecza.
22.04 (środa) g. 18
Jean Fouquet, „Dyptyk z Melun” (ok. 1450) – pomiędzy duchem a materią
Spotkanie poświęcimy jednemu z najbardziej intrygujących dzieł późnego średniowiecza – „Dyptykowi z Melun” autorstwa Jeana Fouqueta, powstałemu około 1450 roku. To obraz, który zaskakuje swoją odwagą formalną i głębią symboliczną, balansując między światem duchowym a materialnym. Fouquet, działający na styku tradycji francuskiej i wpływów włoskiego renesansu, stworzył kompozycję niezwykle nowatorską jak na swoje czasy. W dyptyku zestawił wizerunek donatora z wizją idealizowanej Madonny, która do dziś budzi zarówno zachwyt, jak i kontrowersje. Szczególną uwagę przyciąga chłodna, niemal marmurowa cielesność postaci Maryi oraz jej zmysłowe, a zarazem nienaturalne piękno. Artysta prowadzi nas do refleksji nad napięciem między sacrum a profanum, między cielesnością a transcendencją. Czy mamy do czynienia z mistycznym objawieniem, czy raczej z wyrafinowaną grą konwencji i symboli? W trakcie wykładu spróbujemy przyjrzeć się bliżej tej niezwykłej relacji między tym, co boskie, a tym, co ludzkie. Zastanowimy się także, jakie znaczenia mogło mieć to dzieło dla współczesnych Fouquetowi odbiorców oraz jak odczytujemy je dzisiaj.
20.05 (środa) g. 18 
Georges de la Tour, „Wróżka” (po 1630 r.), czyli oszustwo w biały dzień
Obraz „Wróżka” autorstwa Georges’a de la Toura to jedna z tych scen, które wciągają widza niemal od razu, choć początkowo wydają się zupełnie zwyczajne. Oto bardzo młody mężczyzna, który chce zasmakować prawdziwego życia, i grupa kilku kobiet wokół niego. Sytuacja jawić się może jako obiecująca okoliczność, oferta niesiona przez samo życie, która przychodzi w przebraniu niewinnej, swobodnej pogadanki na ulicy między nieznajomymi. Dopiero po chwili zaczynamy dostrzegać coś więcej, bowiem ujawnia się intrygujące napięcie między postaciami. Pod powierzchnią tej sceny kryje się sprytnie rozegrane oszustwo, którego jesteśmy świadkami. Niemal hitchcockowski suspens de la Toura, jego genialne prowadzenie światła i budowanie malarskiej formy kierują uwagą widza, dzięki czemu staje się on kimś więcej niż obserwatorem – ma przewagę, wie i widzi więcej niż główny bohater. „Wróżka” pozostaje więc nie tylko mistrzowskim przykładem malarstwa rodzajowego, lecz także ponadczasowym komentarzem do ludzkich słabości. Dzięki spotkaniu z tym obrazem odkryjemy sensy tej wizualnej opowieści o sprycie i naiwności, ale także przypowieść o ludzkiej skłonności do ulegania iluzji.
24.06 (środa) g. 18
Jacques-Louis David, „Śmierć Marata” (1793) – między męczeństwem a propagandą
Tym razem w ramach cyklu „Przed obrazem” przyjrzymy się jednemu z najbardziej poruszających francuskich dzieł sztuki — obrazowi „Śmierć Marata” autorstwa Jacques’a-Louis Davida. Powstałe w 1793 roku płótno przedstawia zamordowanego publicystę i polityka Jeana-Paula Marata, jednego z najbardziej radykalnych uczestników rewolucji. Już na pierwszy rzut oka obraz uderza swoją prostotą i niemal sakralnym spokojem, który kontrastuje z dramatem przedstawionej sceny. David nie tylko dokumentuje wydarzenie, lecz tworzy wizję, która nadaje Maratowi status niemal świętego męczennika. W trakcie wykładu spróbujemy odpowiedzieć na pytanie, gdzie przebiega granica między autentycznym upamiętnieniem a świadomą propagandą polityczną. Zastanowimy się również, jak środki formalne wpływają na odbiór emocjonalny dzieła. Przyjrzymy się kontekstowi historycznemu, który pozwala lepiej zrozumieć intencje artysty i potrzeby epoki. Omówimy także, dlaczego obraz ten do dziś budzi tak silne reakcje i pozostaje jednym z ikonograficznych symboli rewolucji francuskiej. Spróbujemy też spojrzeć na „Śmierć Marata” nie tylko jako na dokument historyczny, ale jako uniwersalną refleksję nad rolą sztuki w kształtowaniu zbiorowej pamięci.
22.07 (środa) g. 18 
Théodore Géricault, „Tratwa Meduzy” (1819), czyli przepis na skandal
„Tratwa Meduzy” autorstwa Théodore’a Géricault to dzieło, które od momentu powstania wzbudzało skrajne emocje. Obraz inspirowany jest prawdziwą katastrofą francuskiej fregaty „Méduse”, która w 1816 roku rozbiła się u wybrzeży Afryki, prowadząc do dramatycznej walki o przetrwanie rozbitków. Géricault nie tylko odtworzył wydarzenie, ale i nadał mu monumentalny, niemal epicki wymiar, który wywołał szok wśród współczesnych odbiorców. Zamiast heroizmu widzimy tu rozpacz, chaos i graniczne doświadczenie ludzkiej wytrzymałości. W trakcie wykładu zastanowimy się, dlaczego obraz ten wywołał skandal — zarówno artystyczny, jak i polityczny. Przyjrzymy się procesowi powstawania dzieła, w tym drobiazgowym studiom artysty nad ciałem i emocjami, które dziś mogą wydawać się wręcz obsesyjne. Omówimy także kompozycję i symbolikę obrazu, które prowadzą widza od rozpaczy ku kruchej nadziei. Nie pominiemy kontekstu społecznego i politycznego, który sprawił, że „Tratwa Meduzy” stała się oskarżeniem wobec władzy. Na koniec spróbujemy odpowiedzieć na pytanie, czy mamy do czynienia z dokumentem tragedii, czy raczej z uniwersalną opowieścią o kondycji człowieka.
26.08 (środa) g. 18
(OSTATNI WYKŁAD Z CYKLU)
„Marcel Duchamp od emocjonalnego brudu”, czyli fotograficzne opowieści (o) Sophie Calle
Twórczość Sophie Calle od ponad czterdziestu lat wymyka się prostym definicjom, balansując pomiędzy fotografią, literaturą, performansem i dokumentem. Jej projekty nie opowiadają jedynie o obrazach, lecz przede wszystkim o relacjach, nieobecności, pamięci i emocjonalnych śladach pozostawianych przez innych ludzi. Tytuł spotkania – „Marcel Duchamp od emocjonalnego brudu” – odwołuje się do przewrotnej logiki sztuki konceptualnej, która po Duchampie przestała pytać wyłącznie o to, czym jest dzieło sztuki, a zaczęła badać, jak doświadczenie może stać się jego tworzywem. Sophie Calle przejmuje od Duchampa przekonanie, że idea jest równie ważna jak materialny obiekt, lecz w miejsce chłodnego intelektualizmu wprowadza niezwykle osobisty, emocjonalny wymiar. Jej fotografie rzadko funkcjonują samodzielnie – niemal zawsze towarzyszą im teksty, notatki, listy lub świadectwa, tworząc wielowarstwowe narracje o ludzkich uczuciach. W rezultacie odbiorca nie tyle ogląda fotografie, ile uczestniczy w opowieściach, których bohaterami stają się zarówno nieznajomi, jak i sama autorka. To będzie opowieść o tym, że po Duchampie najważniejszym materiałem artystycznym może być nie tylko przedmiot, lecz także pamięć, uczucie i – jak sugeruje tytuł – „emocjonalny brud”, którego nie sposób całkowicie usunąć z ludzkiego doświadczenia.