Wystawa „Paryżanie” C. Mashinskiy’ego

Wystawa fotografii pt. „Paryżanie”6 Machinskiy

Zdjęcia: Constantin Mashinskiy

(w ramach XXVII Dni Kultury Francuskiej i Frankofonii – Francja imigrantów)

Wystawa czynna do 31 maja od pon. do pt. w g.10-18

Wstęp wolny

O mieszkańcach Paryża mówi się, że są aroganccy i niesympatyczni. Constantin Mashinskiy, rosyjski fotograf urodzony w  Kazachstanie, wychowany w Hiszpanii, od pięciu lat mieszkający w Paryżu, czując się samotnie na emigracji, postanowił  to sprawdzić. Rzucił sobie wyzwanie: każdego dnia zaczepiał jakiegoś przechodnia na ulicy i prosił o pozowanie do zdjęcia. I tak przez cały 2014 rok powstało 365 portretów ulicznych, które oddają różnorodną paletę społeczną i etniczną stolicy Francji.

Projekt „365 Paryżan”, którego przebieg można było śledzić dzięki mediom społecznościowym, spotkał się z dużym zainteresowaniem, zbierając bardzo dobre recenzje na całym świecie.

 

„Paryż jest jednym z najlepszych miast aby rozkoszować się długą wędrówką. Każda dzielnica roztacza swoją własną, niepowtarzalną aurę. Ich mieszkańcy zdają się prezentować indywidualne osobowości, w pewien sposób związane z charakterem ich dzielnic. Paryż stanowi jednocześnie zbiór małych miasteczek oraz niesamowity tygiel kulturalno-artystyczny.

Kiedy wybierasz się na przechadzkę po Paryżu, przez większość czasu jesteś otoczony przez ludzi. Niektórzy z nich wyglądają znajomo, mimo że są dla ciebie obcy. Nigdy nie dowiesz się dokąd zmierzają, gdzie pracują, o czym myślą.

Obserwowanie ludzi, podobnie jak fotografowanie, jest moją pasją od dawna. Chcąc je ze sobą połączyć, zdecydowałem się robić codziennie jeden uliczny portret jakiegoś przypadkowego Paryżanina, tak, aż uzyskałem 365 zdjęć.

Proszenie obcych ludzi o sfotografowanie ich może wywołać różne reakcje. Dostrzegłem jednak, że jedna rzecz pozostawała niezmienna – ludzie ukazują swoje prawdziwe uczucia pozując przed obiektywem kogoś obcego. Zarówno gdy są zakłopotani, poważni, jak i roześmiani, ma się wrażenie, że pokazują cząstkę tego, kim są naprawdę.

Mimo wszystko, nie na każdym zdjęciu udało się odgadnąć moich modeli. Niekiedy dowiadywałem się czegoś więcej o danej osobie. Czasem jednak ludzie pozostawali takimi jakimi widziałem ich wcześniej – nieznajomi w tym wspaniałym, ogromnym i pięknym, mieście.”

Constantin Mashinskiy dla Lens Culture

Tłum. z ang. Magdalena Drynda

 

slide

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz